Potrzeby – dlaczego są tak istotne ze szkolnej perspektywy

Efektywne nauczanie wiąże się z proponowaniem uczniom wielorakich aktywności, które stymulują ich uwagę. Koncentracja jest potrzebna aby proces uczenia mógł mieć miejsce. Dodatkowo nauczyciel może być bazą bezpieczeństwa dla swoich uczniów, co w konsekwencji spowoduje pojawienie się hormonów szczęścia, a one stanowią katalizator warunków potrzebnych do efektywnego uczenia się. Celowo napisałam, iż nauczyciel “może” a nie “musi” być ową bazą. Każdy z nas uczących odpowiada sobie sam przed sobą na pytanie: kim chcę być dla moich uczniów, co stanowi motor napędowy moich działań, co chcę osiągnąć z daną grupą i jak to zrobić. 

W Teddy School pracujemy na relacji jako podstawie procesu edukacyjnego, dlatego świadomie dokonujemy wyboru, tak chcemy być “bezpieczną bazą” dla naszych uczniów. Dlatego wsłuchujemy się w ich potrzeby, przy jednoczesnym jasnym formułowaniu własnych granic i potrzeb, szukamy strategii które pomogą każdej ze stron wyjść z danej sytuacji w pozycji wygranej. 

Na tym przecież polega dialog i wszelka komunikacja – a także szeroko  pojęte życie w społeczeństwie – zarówno mikro (mam tutaj na myśli rodzinę, klasę, grupę rówieśniczą) jak i w skali makro (globalna wioska). Nasze potrzeby nie będą raczej zaspokojone w 100 procentach, ale mogą być w 60, 70 czy 80. Być może wybrane przez nas strategie pozwolą nam na jeszcze wyższe osiągnięcie tego, co jest naszym celem. Istotne jest aby zdawać sobie sprawę, iż nie żyjemy w izolacji, odosobnieniu. Nie chcemy przygotowywać dzieci do “indywidualnego życia”, lecz do życia w grupie, w społeczności, gdzie potrzeby jednych, mieszają się z potrzebami drugich, niejednokrotnie zazębiając się w sposób bardzo ostry i wytwarzając konflikt (czyli sytuację rozwojową).  Pamiętajmy, iż tylko od nas – dorosłych – zależy czy konflikt będzie nas budował, czy jednak tylko niszczył i pozostawiał wyrwę. Marshall Rosenberg mówił: “Storming, forming, norming”  – na konflikt, każdy, który się pojawia podczas ludzkich interakcji warto spojrzeć właśnie z tej perspektywy. W tym miejscu warto również odnieść się do sportowej analogii – mózg jest mięśniem – i jak każdy mięsień potrzebuje treningów, aby się rozwijać.

Autorka Anna Górny-Bogulska

Od 2009 roku właścicielka szkoły języków obcych Teddy School. Z wykształcenia jestem magistrem pedagogiki wczesnoszkolnej z przedszkolną z dodatkową specjalnością język angielski. Nie wyobrażam sobie pracy innej niż z Dziećmi, dlatego po rozstaniu ze szkoła publiczną wiedziałam, że odnajdę się tylko w sektorze prywatnej edukacji. Pomysł założenia szkoły językowej pojawił się bardzo szybko, dlaczego? Bo Dzieci uwielbiają uczyć się języków obcych, a w Teddy School mogą uczyć się zupełnie inaczej. Jestem pasjonatką pedagogiki, czytam książki i publikacje, gdzie opisane są innowacje pedagogiczne, które staram się wprowadzać w mojej szkole językowej - na przekór zasadzie "teoria swoje, a praktyka swoje". Prywatnie jestem mamą dwóch córek - Celiny i Klementyny. Najbardziej lubię spędzać czas z rodziną, ale ważne są także moje pasje - rysunek, film, teatr - na które staram się również znaleźć czas. Chciałabym razem z mężem pojeździć na motocyklu - jak dotąd strach miał większe oczy, kto wie może uda się w najbliższej przyszłości.